niedziela, 13 lipca 2014

ZRÓB SOBIE PRZERWĘ


2 tygodnie przerwy od treningów. Pierwszego dnia po urazie każdy krok sprawiał ból, wchodzenie po schodach to była katastrofa. Ale jak to się stało?
Tutaj wielka rada dla wszystkich. Jeśli czujesz się przed treningiem słabo, coś Cię boli, a jednocześnie nie chcesz odpuścić treningu to.... KONIECZNIE ZRÓB SOBIE PRZERWĘ. Konsekwencje mogą być fatalne w skutkach. Dwa dni wolnego i bezpieczny powrót do aktywności fizycznej są zdecydowanie lepsze niż walka z urazem i tak naprawdę ciężko przewidzieć czy ten problem nie będzie kiedyś w przyszłości wracał. No i co? Już dwa tygodnie straty czasu. Miały ruszyć przygotowania do maratonu, ale póki co o nich nie myślę...
Trzy dni temu przebiegłem 20 metrów z bólem, więc dałem sobie spokój. Dziś już 200, ale ból wciąż doskwiera. Poprawa jest zauważalna i nie mogę się doczekać kiedy wrócę już w pełni.
Morał z tego jest jeden, słuchaj swojego ciała, ono wie najlepiej co dla Ciebie jest dobre. Zawsze wysyła awaryjne sygnały, tylko trzeba chcieć je usłyszeć :)

piątek, 11 lipca 2014

Przerzuć kartkę, zaryzykuj, bądź dziwakiem...




Przerzuć kartkę, zaryzykuj, bądź dziwakiem
Nie idź ścieżką, własną depcz, otwórz głowę
Zanim powiesz, zrozum, bądź
Nigdy nie burz, buduj, twórz
Smakuj, milcz, myśl i czuj

środa, 9 lipca 2014

Pismo "Zdrowie menedżera"


Lubię eksplorować salony prasowe. Wyszukuję nowości i od czasu do czasu można znaleźć perełki. Za granicą wybór prasy jest przeogromny, ale i u nas pojawia się coraz więcej ciekawych projektów i odważnych wydawców. W biblioteczce wciąż czeka mnóstwo książek na przeczytanie i nadal pojawiają się nowe. Mimo tego szukam wciąż nowych gazet, czasopism.
Zdrowie menedżera to nowe odkrycie. Świetny magazyn dla zapracowanych, mnóstwo ciekawych artykułów nie tylko dotyczących życia zawodowego. Podoba mi się przekrój poruszanych tematów, który nie jest nudny. Przyjemnie i lekko się czyta. Szczerze polecam :)

poniedziałek, 7 lipca 2014

50 Cent. Szacunek ulicy.



Mamy takie czasy, gdzie większość ludzi, którzy osiągnęli większy czy mniejszy sukces piszą swoje książki. Stało się to po prostu modne. Aktualnie w księgarniach najwięcej jest tych napisanych przez sportowców. Dlatego też moją uwagę zwróciła ta napisana przez amerykańskiego rapera 50 Centa. Gdzieś w  sieci wyczytałem, że muzyk miał dosyć burzliwą przeszłość w drodze do bycia sławnym. Pomyślałem, że chętnie przeczytam jak to w Stanach Zjednoczonych robi się kasę i staje się sławnym.
Książkę przeczytałem w parę godzin. Wciąż zadaję sobie pytanie czy to dlatego, że jest tak ciekawa czy dlatego, że  czekałem do końca na koniec historii aż w końcu coś się wydarzy...
Jest to typowa amerykańska opowieść o chłopcu, który schodzi na złą drogę. Opowieść jest napisana przez rapera na bazie swoich doświadczeń i z obserwacji środowiska, które pewnie lekko odbiegają od standardowego. Przyznaję, że spodziewałem się czegoś zupełnie innego. Myślałem, że będzie krew, dolary, muzyka, pot, broń i łzy. W zamian otrzymujemy raczej spokojną opowieść dla nastolatków. Oczekiwania miałem zupełnie inne i pewnie w najbliższym czasie podaruję ją młodszemu pokoleniu. Może im się spodoba.

niedziela, 6 lipca 2014

Super smaczna/prosta z sałatka



Jestem zwolennikiem szybkich i prosty potraw. Przede wszystkim dlatego, że wciąż brakuje mi czasu na spędzanie go w kuchni. Proponuję prostą sałatkę, którą lubię zabierać do pracy.

Składniki:
- makaron orkiszowy
- tuńczyk w oleju (w sosie własnym jest bez charakteu ;)
- świeży koperek
- dużo oliwek
- chia

Żeby nie tracić czasu to nawet nie mieszam, tylko wstrząsam pudełkiem w którym przenoszę sałatkę ;)
Zdrowe, pyszne i pożywne. Czasem dosypuję odrobinę pieprzu cayenne. Polecam :)

piątek, 4 lipca 2014

NAWYK SAMODYSCYPLINY W PRACY


Neil Fiore

 Wszyscy chcielibyśmy być efektywniejsi w codziennych obowiązkach. Części z nas już to się udało, część jest w trakcie zmian, część o tym myśli, a pozostali jeszcze nie są świadomi potrzeby zmian, ale z biegiem czasu do tego dojrzeją.
Neil Fiore napisał świetny podręcznik o tym jak zwiększyć własną efektywność. Na rynku jest wiele książek związanych z zarządzaniem czasem. Jednak jest to namiastka dużych zmian. Nieprzypadkowo w tytule podręcznika pada słowo "nawyk", które jest kluczem do bramy efektywności.
Autor zachęca do pracy nad zmianą nawyków, proponuje aby weryfikować sprawy, z którymi cały czas się zmagamy i przez nie wciąż stoimy w miejscu zamiast się rozwijać. Zwraca uwagę na koncentrację na mniejszych częściach zadania, zamiast na całym.
Fiore szczególnie  zwrócił moją uwagę na "decyduję się rozpocząć" alternatywnie do "muszę skończyć". Często w ten sposób podchodziłem do różnych zadań.- teraz czas na zmianę.
Przed rozpoczęciem czytania obawiałem się, że istnieje prawdopodobieństwo iż niczego nowego się nie dowiem, ponieważ temat poprawiania efektywności jest bardzo popularny i zastanawiałem się co można jeszcze w tym temacie wymyślić. Jenak ku mojej uciesze Fiore stanał na wysokości zadania i będzie autorem poprawy efektywności w moim życiu.

środa, 2 lipca 2014

Boliii- jak nie słuchać...


Człowiek uczy się na błędach całe życie. Uczy się też słuchać swojego ciała. Ja w niedzielę nie posłuchałem...
Od dwóch tygodni otrzymywałem sygnały, że coś jest nie tak, ale nie brałem tego na poważnie. Co jakiś czas pojawiają się małe urazy, ale szybko przechodzą. Niestety aktualny  problem ma niepodziewane konsekwencje. Teraz już wiem, że niedzielne zawody powinienem sobie odpuścić.
W poniedziałek obudziłem się z potężnym bólem. Zejście z po parunastu schodach okazało się nie lada wyczynem. Ból, z tyłu, na zgięciu nogi był fatalny. Z resztą jakiekolwiek przemieszczanie to grymas bólu na twarzy.
Dziś jest już środa. Smaruję maściami i biorę tabletki przeciwzapalne. Jest poprawa, ale nie taka jakiej oczekiwałbym.  Mam nadzieję, że to tylko nadwyrężony mięsień/ścięgno.
Z biegania nici, oceniam na minimum  dwa tygodnie przerwy. Mocno żałuję, ponieważ zakłóci to przygotowania do maratonu.Ale co zrobić, trzeba było słuchać swojego ciała (a raczej nogi) :))

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...