środa, 7 stycznia 2015

Produkty Smartfood



Jakiś czas temu otrzymałem do przetestowania produkty Smartfood.
Dla kogo są przeznaczone?
Firma reklamuje produkty jako zdrowe, niskokaloryczne, zbilansowane pozwalające zredukować masę ciała oraz tkankę tłuszczową. Na uwagę zasługuje brak konserwantów i składników ze źródeł GMO oraz wzmacniaczy smaku.
Jest to propozycja dla zabieganych, którym brakuje czasu na przygotowanie odpowiednich posiłków.
Z moich doświadczeń z Smartfood wynika, że czas przygotowania jest faktycznie bardzo krótki, w większości to jest zalanie gorącą wodą.
Po kolei.
Na słodko.
Smakowałem trzy batoniki:
- karmelowy
- czekoladowy
- z żurawiną i malinami


Są bardzo smaczne, a karmelowy jest WYBITNY. Możecie kliknąć w linki - na stronie producenta znajduje się tabela wartości odżywczych oraz skład produktu (duży plus za to). Na uwagę zasługuje zawartość białka 16-20 g na batonik i błonnik 2 g oraz mnóstwo witamin i składników mineralnych.
Minusem jest zawartość syropu glukozowego i fruktozowego.

Przejdźmy do koktajlów:
- czekoladowy
- bananowy
Uwielbiam czekoladę więc czekoladowy wypiłem w oka mgnieniu. Tymczasem nie przepadam za bananami w innej formie niż naturalna, dlatego ten drugi koktajl nie zrobił na mnie raczej większego wrażenia, smak poprawny. W porcji (bananowej) po dodaniu mleka znajduje się 209 kcal, 3 g tłuszczu, 28 węglowodanów oraz 16 g białka. Słodzony między innymi stewią czym producent się chwali.  Cena 6 zł.

Czas na wersję obiadową.
Placki o smaku wędzonego łososia ;) Te wymagają najwięcej pracy, to znaczy należy wymieszać zawartość saszetki z wodą, odstawić na 5 minut po czym usmażyć na patelni. Porcja to 113 kcal i 18 g białka. W smaku dobre, ale konsystencja gumowata- możliwe, że to moja wina.
Zupy.
Testowałem dwie:
- kociołek wiejski
- brokułowa
Ważna uwaga- na opakowaniu nie jest nigdzie napisane, ale warto żeby zupa postała z 2, 3 minuty tak aby suszone warzywa były bardziej miękkie. No cóż. Brokułowa jak na zupę z proszku niezła (18 g białka).
Kociołek wiejski nie spełnił moich oczekiwań, ani smak, ani konsystencja.

Na stronie www.smartfood.pl możemy ułożyć dla siebie program diety po ustaleniu płci, wagi, wzrostu, sylwetki oraz poziomu aktywności. Generator proponuje diety w zależności od  % wykorzystania produktów Smartfood w diecie.
Podsumowanie.
Jeśli miałbym wybierać z oferty Smartfood to zdecydowanie postawiłbym na batoniki oraz koktajle, ponieważ oprócz wartości odżywczych są smaczne. Jeśli chodzi o zupy to jednak jestem zwolennikiem przygotowania posiłków domowych i nic innego tego nie zastąpi.


18 komentarzy:

  1. Chyba tylko śmierć głodowa zmusiłaby mnie to jedzenia posiłków w proszku...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są to posiłki w proszku - masz rację. jednak nie takie zwyczajne, jak popularne zupki "chińskie". Te proszki są przygotowywane w procesie liofizacji z prawdziwych produktów spożywczych. Dodam, że liofizacja to suszenie produktów w bardzo niskiej temperaturze i dzięki temu znikają substancje odpowiedzialne za fermentowanie oraz powstawanie plesni, a wszelkie wartości odżywcze zostają zachowane. Nie ma w nich chemii! Stosowałam te produkty i musze Ci powiedziec, ze na początku mialam takie samo zdanie jak Ty, dopóki nie dowiedziałam się w czym rzecz. Poza tym sa bardzo smaczne i oprócz tego zdrowe, bo zawierają tylko naturalne składniki

      Usuń
  2. Znam temat , schudłem już 8 kg :) w dużej mierze korzystając SmartFood i podobnych.. Mi akurat polecił lekarz. Mam problemy z nadwagą od dłuższego czasu. Jeśli chodzi o smak to dla mnie rządzi Makaron z Brokułami i Kociołek. Polecam dodać troszkę więcej wody do kociołka i dac mu troche odstać.
    Joanno - ja z głodu nie umieram ale dla mnie jest to potencjalna szansa. Tak więc ja jestem na tak :)
    stary Grubas

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa recenzja, myślę, że warto spróbować. Kiedyś miałem okazję spróbować koktajl waniliowy SmartFood i był naprawdę niezły. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja próbowałam i zupy i dania z makaronem. Zupy - super, smakowały mi bardzo. Zwłaszcza groszkowa. Z makaronów polubiłam ten z sosem bolońskim. Ale koktajle rządzą. Uwielbiam.

      Usuń
    2. Masz racje. Koktajle rządzą. Chociaż mam też ochotę na taki ze świeżych malin. mniam. A batony są super posiłkiem po treningu :)

      Usuń
  4. hahahaha recenzja numer dwa rozłożyła mnie na łopatki, tak na prawdę to czemu nie, skora ten cały Smartfood działa i składy ma nienajgorsze bo właśnie przeglądam ich stronę to czemu nie? Pozdrowienia dla starego grubasa:)

    OdpowiedzUsuń
  5. O, nie słyszałam o ich produktach, z chęcią przetestuję. Batony proteinowe sante to dopiero komedia, mają chyba 20g węgli na 100 g i syrop glukozowo-fruktozowy oczywiście,

    OdpowiedzUsuń
  6. Również wypróbuję produkty Smartfood. Ciekaw jestem czy będą mi smakować;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja podobnie jak Joanna nie wyobrażam sobie spożywania takich posiłków. O ile jeszcze batony i koktajl spoko, to te zupy wydają mi się obrzydliwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie z tego wszystkiego postawiłem na batony :)

      Usuń
  8. zawsze unikam produktów w proszku, właściwie wszystkiego co wysoko przetworzone - z przedstawionych produktów skusiłabym się jedynie na te batony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle że to nie są po prostu produkty z proszku. To są produkty liofilizowane. Liofilizacja nazywana także suszeniem sublimacyjnym jest procesem technologicznym, w trakcie którego z zamrożonego produktu usuwa się wodę, z pominięciem procesu skraplania. Liofilizacja jest jedną z najlepszych metod utrwalania żywności. Nie tylko, że zabezpiecza się w ten sposób skutecznie produkty przed zepsuciem, to dodatkowo zachowuje ich wartość odżywczą. Podczas tego procesu nie dochodzi bowiem do istotnych strat witamin, składników mineralnych, substancji biologicznie czynnych takich jak polifenole, jak również białek, węglowodanów i tłuszczów.

      Usuń
  9. O! Kociołka jeszcze nie miałam okazji spróbować :) Batoniki i koktajle często pojawiają się u mnie po siłowni/bieganiu. Obiady zazwyczaj gotuję sama, dla całej rodziny, ale jeśli nie mam czasu, chętnie sięgam po Smartfood, Makaron w sosie z brokułami rządzi, zdecydowanie :) I jest naprawdę syty, a kalorii ma niewiele. Chętnie spróbuję kociołka i dodam do niego trochę więcej wody.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też polecam kociołek. Zdecydowanie jedno z lepszych dań. Smakuje zupelnie jak zupa przygotowana ze świeżych skladnikow w domu. Zdecydowanie będzie to bardzo wartościowy posiłek dla osoby aktywnej fizycznie. Doda Ci energii. Jedyny mankament dla mnie to tylko to, że niestety nie zaspokaja całkowicie mojego głodu w porze obiadu, ale i tak bardzo go lubię.

      Usuń
  10. Zdziwiłam się gdy spróbowałam tych rzeczy. Zupełnie nie smakują jak te wszystkie inne z proszku. Może dlatego że w tym są prawdziwe suszone rzeczy a nie sama chemia :) Polecam zupę brokułową i groszkową. Oraz makaron z sosem bolońskim pikantnym - boski :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...