piątek, 23 stycznia 2015

DETOKS i parę kilo mniej



Od długiego czasu moja waga trzyma poziom 77-79 kg. Pewnie byłoby mniej ( w końcu jak się jest aktywnym to z reguły waga idzie w dół) jednak moje wyjątkowe skłonności do spożywania czekolad i innego słodkiego to uniemożliwiają. Kontuzja ( przez to długa przerwa od biegania) spowodowała, że waga ostatnio pokazała nawet 80 kg. Przy 180 cm wzrostu i ciężkich kościach BMI nie ma u mnie odwzorowania, ale mimo tego nie przekracza magicznego punktu 25 ;)
Faktem na pewno jest to, że od jakiegoś czasu czuję znaczny spadek energii. Dlatego postanowiłem dokonać małego przełomu i wprowadzić plan naprawczy.
Przede wszystkim DETOKS. Postawiłem na cudowną chlorellę, która wiąże toksyny i wspomaga ich wydalanie z organizmu. Ona jest mocnym punktem programu i mocno liczę, że stanie się jego gwiazdą. Poza tym już parzą się różne herbaty gdzie prym wiedzie MOTYLEM BYŁEM ;) Na opakowaniu jest napisane, że jest odchudzająca. Jednak zwróciłem przede wszystkim uwagę na składniki- te wspomagają między innymi oczyszczanie krwi. Poza tym pu-erh oraz roibos, te już dobrze znacie.
Likwiduję też słodkości z jadłospisu, w zamierzeniu o 80%. Resztę sobie zostawię, bo lubię.
Do diety włączam różne soki i smoothies z książki ZSOKOWANI. Chcę się przekonać do zielonych: jarmuż,  kapusta, seler naciowy, ogórek czy szpinak. Będzie dużo chlorofilu!



Zdecydowałem się też na zdrową kapsułkową 30 dniową  kurację 3D Chilli  Rano, po południu i wieczorem. Każda ma inny skład:
- rano: ekstrakty z garcinia, z nasion białej fasoli, kłącza imbiru i kurkumy
- po południu: ekstrakty z nasion guarany, chilli, pektyna z grejpfruta
- wieczorem: ekstrakty z liści zielonej herbaty, chlorelli i acai
Wcześniej byłem zachwycony olejem lnianym z kapsaicyną, przyszedł czas na kapsułki.
Na koniec obiecuję sobie pić więcej wody.
KRĘGOSŁUPEM całej koncepcji będzie zdrowa "dieta"- czyli warzywa, warzywa i jeszcze raz warzywa, kasze, pełnoziarniste pieczywo i białko.
Podsumowując, koncepcja jest prosta. Chcę się lepiej czuć, wprowadzić poprawki w odżywianiu i na koniec mniej ważyć. Mniej kilogramów to mniejsze obciążenie dla stawów, a te przecież trzeba chronić prawda? Wyczekujcie raportu za miesiąc. Dziś 79 kg.
CZAS START!

14 komentarzy:

  1. Życzę powodzenia! Byle byś nie odleciał z wiatrem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ok, powodzenia! choć mam wątpliwości, czy powinieneś się faktycznie odchudzać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba, że sprytnie się kamuflujesz! :)

      Usuń
    2. Nie ma tragedii, ale przecież zawsze może być lepiej ;)

      Usuń
  3. A może spróbuj zbilansować węgle, białko i tłuszcz w diecie. Szkoda pieniędzy na takie sztuczne cuda :) Dobra dieta jest najlepsza :)
    Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanno dzięki za komentarz. Już dopisałem, że kręgosłupem całej koncepcji i odpowiednia dieta. Wydawało mi to na tyle oczywiste, że nie wspomniałem o tym ;)

      Usuń
  4. Kurcze nigdy nie byłam przekonana do takich specyfików, ale może faktycznie to działa. W każdym razie życzę powodzenia:) Pochwal się kiedyś efektami;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. nigdy nie korzystałem z żadnych specjalnych specyfików na oczyszczanie, choć mi je proponowano i chwalono - wolę przeprowadzać detoks na naturalnych i tanich produktach dostępnych w każdym sklepie. oczywiście można się posiłkować takimi kapsułkami - skład mają naturalny, więc nie zaszkodzą, ale czy pomogą? czekamy na efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzymam kciuki i czekam na raport z diety:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...