niedziela, 24 listopada 2013

Zatkany nos!



Od paru dni boli mnie gardło i nie czuję się na 100 procent. Dlatego też nie biegam. NIC. A za parę dni drugi etap biegiem z naturą!!! Dziś znów obudziłem się z zapchanym nosem i bolącym gardłem. Ile można!?
Czy biorę lekarstwa? Nie, nie biorę. Nie lubię, według mnie więcej psują niż pomagają. Piję sok pomarańczowy, herbatę z imbirem, dodaję do każdej kanapki grubą warstwę pieprzu cayenne i daję szansę swojemu organizmowi żeby pokazał się z najlepszej strony pod względem regeneracji.
Wiecie jak najlepiej odetkać zatkany nos? BIEGAĆ!!! Zrobiłem dziś super wolne (sił brakowało) 5 km i czuję się jak nowo narodzony- serdecznie POLECAM! :)

sobota, 23 listopada 2013

"BIEC albo UMRZEĆ"




Kilian Jornet Burgada to długodystansowy biegacz i skialpinista pochodzący z Katalonii.
Warto obejrzeć krótki film z jego udziałem podczas zbiegu.


 "BIEC albo UMRZEĆ" to absolutnie obłędna książka. Przeczytałem ją prawie jednym tchem. Zacząłem wczoraj wieczorem i wznowiłem dziś rano. Jest wyjątkowo autentyczna, po przeczytaniu parustron przeniosłem się na szlak i biegłem obok Kiliana. Kilian dzieli się swoimi przemyśleniami i emocjami odczuwanymi podczas pokonywania kolejnych kilometrów na różnych zawodach, które nawiasem mówiąc wygrywa. Warto podkreślić, że sam napisał tę książkę. Realistycznie opisuje warunki atmosferyczne, które go spotykają na ścieżkach i terenach biegowych. Wszystko na tyle realistycznie, że byłem w stanie wyobrazić, a nawet poczuć mżawkę padającą na twarz, przemoczone buty czy zapach lasu.
Kilian jest specjalistą w przekraczaniu ludzkich granic. Ciarki mnie przechodzą gdy opisuje jak stawał na granicy bólu i wytrzymałości, totalnego wyczerpania gdzie mózg traci kontrolę nad organizmem tak jakby wyczerpały się baterie od pilota. Jornet jest niesamowitym, wrażliwym oraz skromnym człowiekiem i jednocześnie mistrzem, który ma niebywała siłę w pokonywaniu siebie.
Zachęcam do przeczytania, dla mnie jedna z najlepszych pozycji w tym gatunku.


czwartek, 21 listopada 2013

Zupa w wersji męskiej :-)



Lubię przygotowywać szybkie posiłki, szczególnie obiad. Co powiecie na zupę X w wersji męskiej?
W wersji męskiej ponieważ nie wymaga wiele zachodu ;)
Przepis jest bardzo banalny. Wystarczy kupić mrożoną mieszankę na zupę dowolnej firmy ( wydatek około 5 złotych), ja szczególnie lubię ogórkową. Plusem mrożonek jest to, że nie mają żadnych konserwantów.
Poza tym kupuję dwie piersi z kurczaka i na nich gotuję wywar (zamiast 2 kostek rosołowych jak przepisie...). Doprawiam solą i pieprzem, wrzucam warzywa, gotuję około 10 minut i mam gotową smaczną zupę. Polecam, szczególnie zimą :)

środa, 20 listopada 2013

Coaching listopad/grudzień 13



Minęły kolejne dwa miesiące i do kiosku trafił następny Coaching. W środku jak zwykle mnóstwo ciekawych artykułów, tradycyjnie czytam od deski do deski.
Z najciekawszych świetny artykuł o depresji. Jak myślicie, dlaczego w Afryce prawie nikt na nią nie choruje, a na przykład w Usa 70 milionów osób?
Studia już mam skończone, ale artykuł "Co dalej studencie" skłania do przemyśleń.
Niedługo Mikołajki, a później Gwiazdka, czas prezentów dla najmłodszych i co zrobić żeby nie przesadzić?
Poza tym jak dać dobry feedback i nie tylko w pracy i wiele, wiele innych. Jak zwykle polecam :)


wtorek, 19 listopada 2013

Zdrowym być!


Człowiek najbardziej docenia zdrowie wtedy kiedy ma z nim problem. Sam mogę się pod tym podpisać...
Splot różnych wydarzeń w ostatnim czasie sprawił, że mój poziom stresu podniósł się bardzo wysoko, poza tym przebywanie wśród kichających i kaszlących powoduje, że odporność organizmu jest wystawiona na próbę. W sobotę obudziłem się z ultra bolącym gardłem i głową. Nie pamiętam ostatni raz kiedy tak źle się czułem- 5,6 lat temu?
12 godzin w ten dzień w pracy nie wpłynęło pozytywnie, a kolejne dziesięć w niedzielę tylko pogorszyło ten stan. Choć przyznaję, że w niedzielę już chciałem skorzystać z urlopu zdrowotnego, ale jakoś wytrzymałem...
Na szczęście poniedziałek miałem wolny i trochę poleżałem (dawno tyle nie spałem), a dziś czuję jak z godziny na godzinę poprawia się samopoczucie. Jako, że jest wrogiem wszelakich lekarstw musiałem skapitulować i zażyć na noc polopirynę S, ciekawe jak duży wpływ miała na poprawę?
Zły jestem ponieważ w planach miałem jutro poranny spinning, jednak będę musiał go sobie odpuścić, tak będzie rozsądniej ;)
W każdym razie, jak dobrze jest wrócić do zdrowia :)

niedziela, 17 listopada 2013

Krem Phenome ANTI-AGING


Krem polskiej firmy Phenome oparty w w 98,1% na naturalnych składnikach. To jest coś co wyróżnia go wśród kosmetyków.
Nadaje się do codziennej pielęgnacji twarzy. Przeciwzmarszczkowy, pobudza skórę do odnowy i regeneracji. Wpływa na zwiększoną produkcję kolagenu, ochrania przed aktywnością wolnych rodników, spowalniając starzenie się skóry. Nawilża, wygładza zmarszczki i poprawia witalność skóry.
Szczególnie jest polecany dla dojrzałych mężczyzn, naszych ojców, teściów czy dziadków :)
Krem w zastosowaniu jest wydajny.
Lubię czytać składniki aktywne, zawsze wyglądają imponująco:

  • SKŁADNIKI AKTYWNE
  • SKŁAD

piątek, 15 listopada 2013

Jaki KETCHUP??


Dwaj Polscy producenci, pewnie te same pomidory, a jaka różnica w składzie. Uwielbiam ketchup pikantny, dodaje go do prawie każdej kanapki. 
Z Wikipedii: "Sos jest pasteryzowany, dlatego nie wymaga stosowania środków konserwujących. Jednak część producentów stosuje dodatek benzoesanu sodu jako substancji konserwującej, co wydłuża przydatność keczupu do spożycia po otwarciu opakowania."
 Ciekawe, wcześniej zastanawiało mnie to dlaczego jedni dają benzoesan, a drudzy nie. Spójrzcie jaka jest różnica w ilości użytych pomidorów 183 do 120 gram.  
W Kotlinie jest  trzy razy więcej tłuszczu (ogólnie to są bardzo małe ilości), ale za to mniej o 30% węglowodanów i 10% mniej białka.
Zastanawiam się czy znacie jeszcze lepsze ketchupy/keczupy- lepsze, znaczy zdrowsze?


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...