środa, 26 lutego 2014
Półmaraton. Nieoficjalna poprawa życiówki ;)
Za niecałe trzy tygodnie pierwsze zawody w tym roku, to jest Maniacka Dziesiątka. Tymczasem przygotowania trwają.
Na ostatni wybieganie wyszedłem z założeniem przebiegnięcia 10 kilometrów. Po 7 km czułem się znakomicie i pomyślałem, że wydłużę trochę dystans. Po 12 kilometrach stwierdziłem, że dziś przebiegnę swój drugi w życiu półmaraton, tym razem własny, bez startu i mety, tylko z gps na ręce.
Poza tym pomyślałem, że może uda się poprawić czas z debiutu, czyli zejść poniżej dwóch godzin.
Pobiegłem nieznaną trasą, środkiem lasu, minąłem paru biegaczy.
Ostatnie dwa kilometry mocniej przycisnąłem i udało się poprawić czas:
Co ciekawe w czasie biegu nic nie jadłem i nie piłem. Można? Można! :)
Wynik nie jest ani trochę dobry, tym łatwiej będzie go poprawić na poznańskim półmaratonie :)
sobota, 22 lutego 2014
Maraton. Trening metodą Gallowaya
Rozpoczynając przygotowania do maratonu przyjrzałem się bliżej książce Jeffa Gallowaya pod tytułem " Maraton. Trening metodą Gallowaya".
Autor w swoim życiu przebiegł ponad 150 maratonów, więc doświadczenie ma ogromne. Wytrenował ponad 100.000 biegaczy. Jego program biegowy jest znany i szeroko komentowany. Aktualny mistrz świata w biegu maratońskim Patrick Makau z wynikiem 2:03:38. Co ciekawe, Roland ustanawiając rekord wykorzystał metodę Gallowaya. A co to takiego? Nic skomplikowanego! W trakcie biegu należy przejść do marszu. Autor metody twierdzi, że zamiast stale biec 42 km korzystniej jest co pewien dystans zrezygnować z biegu i maszerować przez krótki czas i znów wrócić do biegu. Ma to na celu zregenerować zmęczone nogi, dodać sił i znacznie poprawić nasz czas na mecie.
Ciekawe koncepcja, którą na pewno przetestuję, w końcu za osiem miesięcy będę debiutował na dystansie 42 kilometrów. Dodam, że metoda jest uniwersalna, to znaczy jest ukierunkowana na zaawansowanych biegaczy, a także dla amatorów, więc każdy znajdzie tu coś dla siebie.
W książce poza dokładnym omówieniu treningu metodą Gallowaya otrzymamy sporo informacji o trenowaniu, jak to robić najbardziej efektywnie i z dbałością o zdrowie oraz brak kontuzji. Mnóstwo praktycznych porad, jak właściwie dobrać obuwie, jak trenować z pulsometrem, a także dla zwolenników eliminacji kalorii, jak właściwie je spalać.
Podsumowując metoda Gallowaya jest interesująca, na pewno wdrożę do swojego treningu koncepcję przechodzenia do marszu, skoro mistrz świata stosuje się do tego to mi na pewno nie zaszkodzi. Książkę odkładam na półkę " do ponownego przeczytania".
piątek, 21 lutego 2014
Orzechy pecan
Najprostszy sposób na to aby dostarczyć niezbędnych minerałów i witamin to dodanie do diety garści orzechów. Można wrzucić do sałatki czy zjeść między posiłkami.
Orzechy pecan są podobne w smaku i wyglądzie do orzechów włoskich, jednak mają więcej minerałów i witamin:
Witaminy i składniki mineralne (na 100g)
- witamina E 1,45 mg
- witamina B1 0,61 mg
- witamina B6 0,21 mg
- kwas foliowy 30,5 mikrog.
- potas 500 mg
- fosfor 300 mg
- magnez 120 mg
- żelazo 2,45 mg
- cynk 4,45 mg
- miedź 1,2 mg
- mangan 4,5 mg
Orzechy poprzez zawartość tak dużej ilości witamin i składników odżywczych mają bardzo pozytywny wpływ na zdrowie. Zawartość antyoksydantów zmniejsza możliwość zachorowaniu na nowotwory. Zwiększa się odporność organizmu, zmniejsza poziom cholesterolu, poprawia się metabolizm.
Mało tego, orzechy pecan, działają na skórę, której wygląd poprawia się. Poza tym polepszają również wzrok oraz strukturę paznokci.
Podsumowują same plus i mały minusik, naprawdę mału- są bardzo kaloryczne 100g to 705 kalorii ;)
Kup sobie paczkę i codziennie garść zjadaj- ZDROWIE!
Wartość odżywcza w 100g
- białko 9,4 g
- węglowodany 6,9 g
- cukry 4,6 g
- tłuszcz 71 g
- błonnik 5,7 g
- sód 2 mg
czwartek, 20 lutego 2014
Siesta :)
Dziś niby wolny dzień, ale niewiele zrobiłem z tego co miałem w planach. Chyba jedyne co wyszło to running. 12,5 km w bardzo przyjemnej pogodzie i nawet z promieniami słońca na twarzy. Tymczasem zabieram się za lekturę dwóch gazet. "Ja, my, oni" czytam pierwszy raz. Za jakiś czas opowiem o wrażeniach :) Jutro wolne od biegania, dziś czułem trochę ociężałe nogi po wczorajszym treningu szybkościowym. Sobota wolna, liczę, że w końcu zaliczę podbiegi. Do napisania!
Etykiety:
czasopismo,
czytanie,
motywacja,
running
wtorek, 18 lutego 2014
Zostań swoim osobistym trenerem
Przyznam, że wcześniej nie wiedziałem kim są ani co robią bracia Robert i Hubert Roszkiewicz. Okazało się, że są mistrzami akademickimi w USA w zapasach, trenowali między innymi Pudzianowskiego i paru celebrytów z Ameryki. Aktualnie są trenerami i biegają w maratonach.
Postanowili napisać książkę i podzielić się swoją wiedzą. Deklarują, że jest skierowana do początkujących i zaawansowanych osób. A jak im to wyszło?
Książka jest podzielona na sześć rozdziałów. Pierwszy i drugi rozdział są najciekawsze. Świetnie napisane jak żywią się Polacy, jakie błędy popełniają. Takie mocne uświadomienie co ogólnie robimy źle. W drugim rozdziale przeczytamy o tym co jeść. Dla mnie nic nowego, ale przyznaję, że ciekawie napisane. Widać, że autorzy świetnie znają się na odżywianiu.
Kolejne rozdziały to paręnaście stron o tym jak prawidłowo rozciągać się oraz ćwiczyć. Wszystko wyjaśnione na dziesiątkach zdjęć.
Ostatni rozdział to rozmowa między braćmi trochę jakby na siłę i myślę, że mogłoby jej nie być w publikacji.
Podsumowując książka ciekawa, myślę, że dla rozpoczynających treningi osób będzie bardzo pomocna, a czy dla zaawansowanych, wydaje mi się, że raczej nie.
niedziela, 16 lutego 2014
MARATON!!!
Ostatnio rozmyślałem o tegorocznych startach biegowych. Jestem zapisany na Maniacką Dziesiątkę i Biegi Szpot oraz na półmaraton w Poznaniu. Chcę wystąpić jeszcze w Malta Trail Running i pewnie paru dziesiątkach. Hmm, w sumie to nic spektakularnego. Było już parę minut po północy, przygotowywałem się do spania i nagle mnie olśniło! MARATON!!!!! STARTUJĘ!!!! TO JEST TO!!! Wcześniej nie myślałem o przebiegnięciu 42 kilometrów, ale to jest to czego szukam!
Później szybka weryfikacja w Sieci. 12 październik w Poznaniu. W swoim rodzinnym mieście zmierzę się z maratonem. Jestem zachwycony!
Wystrzeliłem z łóżka i pobiegłem do mojej biblioteczki. Tam znalazłem książkę Maraton. Trening metodą Gallowaya. Zaczynam przygotowania!!!! :):)
piątek, 14 lutego 2014
Sałatka- najprostsza z możliwych!
NAJPROSTSZA SAŁATKA na świecie.
Jak zrobić: wrzuć umyte składniki do pudełka :)
Wersja 'pokonacsiebie':
- sałata
- rzodkiewka
- migdały, słonecznik, pestki winogron
- świeży tymianek
- świeży tymianek
- żółty ser
- olej z awokado
- ocet balsamiczny
Subskrybuj:
Posty (Atom)








