czwartek, 2 października 2014

Wracam powoli, wracam :)


       Lipiec, sierpień i wrzesień to powrót po kontuzji (przeciążeniu?). To o jedne zawody w czerwcu za dużo. Może jednak nazwać to brakiem rozwagi wtedy? W każdym razie w te trzy miesiące przebiegłem około 33 km. To równa się z tym tak jakbym nic nie robił!
Co prawda wyszedłem parę razy pokręcić na rowerze i zrobiłem parę setek pompek oraz trochę pomachałem hantlami, ale to nie to samo.
Ciekawe doświadczenie- zauważyłem u siebie przez te 3 miesiące nie biegania:
- gorsze samopoczucie
- mniej energii życiowej
- oczywisty spadek kondycji. Podjazdy na rowerze były męczarnią :) Najgorsze jest to, że cisnąłem jak zawsze, czyli tak jakbym był w środku sezonu, w pełni sił, a tu organizm nie jest przyzwyczajony do takiego wysiłku!
- WAGA. Odżywiam się rozsądnie, pozwolę sobie czasem na czekoladę (może dwie... ;), a waga rośnie. A to dlaczego? Spożywam trochę mniej niż zwykle (w końcu zapotrzebowanie energetyczne mniejsze), ale to wciąż za dużo! Człowiek zbyt często kieruje się oczami zamiast faktycznym zapotrzebowaniem żołądka i bez sensu przejada się. Dziś mam najwyższą wagę od ponad dwóch lat!
        Na szczęście kolano czuje się coraz lepiej. Codziennie zajadam się glukozaminą, a ostatnio kupiłem nawet kolagen- na wzmocnienie stawów i efektywności "tarcia".
Dziś za oknem jest piękna pogoda, więc to byłą doskonała okazja żeby dołożyć trochę kilometrów w 2014 roku.



Nie śmiejcie się ze średniego pulsu. Tak to wygląda na początku walki o powrót do kondycji :)
Parę dni temu spotkała mnie miła niespodzianka. Kurier z samego rana zapukał do drzwi i wręczył wielki karton. Foodcare spontanicznie wysłał paręnaście butelek 4move :) Dziękuję bardzo!
Tymczasem!
DON'T STOP!!!




1 komentarz:

  1. Nikt się nie zamierza śmiać! Powroty są trudne, wiem o tym dużo... Jak już, po raz milionowy, wróciłam, wkręciłam się, przepadłam w klubie fitness, to się rozchorowałam :(
    Tylko powoli, no i z głową - może więcej ogólnorozwojówki rób, a mniej startów w przyszłym sezonie? To powinno wykluczyć kontuzje. Powodzenia, śledzę nieustannie i mocno kibicuję!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...