poniedziałek, 2 czerwca 2014

Zmień myślenie, a zmienisz swoje życie



Brian Tracy
 Staram się wykorzystywać wszystkie wolne chwile. W czasie podróżowania samochodem lubię słuchać audiobooków. Ostatnie ponad 11 godzin spędziłem wyjątkowo. Książka Briana  Tracyego sprawiła, że uświadomiłem sobie iż w wielu dziedzinach mojego życia potrzebne są poprawki, a w niektórych całkowita reorganizacja.
W słowie wstępnym jest napisane, że " jeżeli jesteś gotów na doskonałość i osiągnięcie wielkich rezultatów, ta książka będzie twoim przewodnikiem na drodze do sukcesu". Jest to absolutna prawda.
Prawda jest też taka, każdy z nas ma ogromny potencjał, tylko w wielu z nas jest on uśpiony, albo minimalnie wykorzystany. Zmagamy się z rzeczywistością zamiast cieszyć się życiem. 
Jesteś tym kim myślisz, że jesteś. W twoim życiu zewnętrznym znajduje się to co jest wewnątrz ciebie. 
Ograniczenia są tylko w twojej głowie i tylko ty możesz sobie z nimi poradzić.
To jest tak ja z bieganiem. 10 km przebiegnę w 57 minut i nie dam rady szybciej, ponieważ na tyle mnie stać. Wyczyść umysł, zapomnij o granicy  i przebiegnij ten dystans w 50 minut. Tak, jest to możliwe, wierz mi :)
Ta książka to nie jest "poradnik psychologiczny" jakich wiele na rynku. Hm, najłatwiej porównać tę książkę do wypicia szklanki wody na pustyni. Z ogromną przyjemnością się pije/czyta/słucha. 
Niniejszym ogłaszam, książka "Zmień myślenie a zmienisz swoje życie" obejmuje patronat nad pokonacsiebie.pl :) I trafia na półkę z przeznaczeniem do ponownego przeczytania!

niedziela, 1 czerwca 2014

Janczewska 10


Halo!
Chciałbym zaprosić biegaczy i nordic walkerów na NAJWAŻNIEJSZE ZAWODY w tym roku. 
Bieg na 10 kilometrów oraz 5 kilometrów dla kijkarzy. Bardzo urozmaicona trasa składająca się z dwóch pętli.  Zawody odbędą się parę kilometrów od zabieganego Gorzowa Wielkopolskiego.
Organizatorem jest Michał, mój biegowy kolega. Kto czyta bloga miał okazję go już poznać ;)
Mam swój skromny udział, staram się pomagać ile mogę. Tak naprawdę Michał jest specjalistą, więc na pewno będzie to udana impreza sportowa.
Zebraliśmy trochę doświadczenia podczas udziału w różnych zawodach i będziemy chcieli to wykorzystać w organizacji Janczewska 10. 

W pakiecie startowym (koszt tylko 30 zł) będzie znajdować się między innymi techniczna koszulka. Liczymy na to, że będzie się podobać :)
Po za tym na samej imprezie postaramy się zadbać o biegaczy i ich rodziny oraz znajomych.
Pomiar będzie przeprowadzony przez profesjonalną firmę, która również będzie odpowiedzialna za zdjęcia.
Jeśli pogoda na to pozwoli to zdjęcia będą również wykonywane z lotu ptaka!
Profesjonalną rozgrzewkę przed startem przeprowadzi trener z Fabryki Formy.
Z racji tego, że jest to bieg o miecz Kasztelana Santockiego, będzie on  wręczony szczęśliwemu zwycięzcy biegu oraz Nordic Walking. Przedwczoraj został wykuty. Jest piękny!


Na stronie www.janczewska10.pl zgromadziliśmy wszelkie potrzebne informacje razem z zapisem wideo z trasy.
Przygotowujemy wiele atrakcji i mamy nadzieję, że będziecie z nami.

sobota, 31 maja 2014

Książka Rework

Jason Fried& David Heinemeier Hansson
Tytuł książki brzmi dość intrygująco. Słowo rework w naszym ojczystym języku znaczy przerobić/przerobienie. Autorzy książki wprowadzają nas do świata gdzie zmiana jest na porządku dziennym, gdzie nic nie jest stałe. Żeby przetrwać na trudnym rynku, wciąż należy próbować niektóre rzeczy robić inaczej niż zwykle się robi. 37 Signals dla większości to firma raczej mało znana, jednak na swoim koncie mają mnóstwo udanych projektów i bardzo popularny blog. W swojej książce postanowili podzielić się z pomysłami, które przyniosły im sukces. Świetnie się składa, ponieważ każdy z nas szuka inspiracji.
Aktualnie Rework jest na drugim miejscu listy bestsellerów wydawnictwa Onepress. Nieprzypadkowo.
Już piszę dlaczego:
Po pierwsze- bardzo lekko się czyta, rozdziały są krótkie, 2,3 stronicowe.
Po drugie- książka jest nie konwecjonalna, autorzy proponują dziesiątki rozwiązań, które często są na przekór standardowym schematom działań. Jeśli to już u kogoś zadziałało, dlaczego my nie mielibyśmy spróbować na swoim podwórku.
Po trzecie- nieoficjalnie jest to książka motywacyjna. Tak przynajmniej ja ją odebrałem: często pojawiały się myśli, o fajny pomysł- muszę zapamiętać i wdrożyć w życie. To lubię!

piątek, 30 maja 2014

FLOW on!



5 dni przerwy od biegania. Nie dlatego, że mi się fizycznie nie chciało, po prostu potrzebowałem odpocząć od biegania. 5 dni to wystarczający czas.
Właśnie wróciłem. 12,2 km. 5'29 min/km. Na spokojnie. Warunki idealne, a przebiegając w okolicach lasu absolutnie przepiękne zapachy drzew, kwiatów i mokrej trawy. Endorfiny szalały i szaleją.
Muzyka z iPoda, uśmiech na twarzy i totalne wyłączenie myśli. Po prostu oddech i krok za krokiem.
Z reguły biega mi się, że tak to określę "dobrze", a czasami są dni, a raczej dzień gdzie samopoczucie jest fenomenalne. Mam wrażenie, że po prostu płyyyynę. Ale to nie jest idealne określenie. Jest pewne, które idealnie pasuje do mojego stanu z języka angielskiego:  FLOW. TAK, to jest TO!!!

Tryb FLOW on !!!!!!!!!!!!!!!!!!


wtorek, 27 maja 2014

Skarby z Targu Śniadaniowego :)


W tym poście pokazałem Targ Śniadaniowy w Poznaniu, a tutaj podzielę się Wami co stamtąd przywiozłem. Niektóre smakołyki zjedliśmy/wypiliśmy na miejscu :)
Po kolei:


 Listkowe i makaronowe zapiekane ciasto. W tej wersji ze zmiażdżonymi pistacjami oraz nerkowcami. Z cukrem i miodem, smaczne i bardzo słodkie :) Czyli bakława. Albo baklava.


Absolutnie wybitna lemoniada pokrzywowa. Orzeźwiająca i przesmaczna. Kto nie próbował- niech żałuje!


Świeżutki hummus (ciecierzyca, świeży czosnek, tahini, oliwa, kminek, sok z cytryny).
Chałwa- widzicie skład?? Jest obłędna, wyjątkowo delikatna.


Oliwki hiszpańskie, z pestkami, twarde, te mniejsze są suszone na słońcu. Tak, jest różnica w stosunku do kupnych jakby ktoś pytał ;)


100% soku z borówki amerykańskiej. Idealny na upały.


Przesmaczny miodowy z chleb z mąki pełnoziarnistej :)


Już za parę dni kolejne Targi Śniadaniowe, kto nie był, a lubi zdrowo i smacznie zjeść/wypić może bardzo przyjemnie spędzić sobotę i/lub niedzielę. Na stronie www.targsniadaniowy.pl możecie sprawdzić też inne adresy, ponieważ samo wydarzenie odbywa się w paru miastach.

niedziela, 25 maja 2014

Bieg o koronę Dąbrówki 25.05.14. UDANY ;)


    Dziś kolejny start według harmonogramu startów :) Drugi raz wystartowałem w moje okolicy, to jest w biegu na 10 km w biegu o koronę Dąbrówki. W zeszłym roku była fatalna wietrzna z deszczem pogoda, 12C. (tutaj relacja). Z kolei dzisiejsza niedziela była słoneczna, z lekkim wiatrem i temperaturą 24C na termometrze. Paradoksalnie gorsza pogoda była lepsza. Lepsza dla biegacza, ale gorsza dla kibiców. Dziś było odwrotnie, ale po kolei.
      Dla mnie dużym plusem było to, że mogłem sobie pozwolić wyjechać z domu na 40 minut przed startem. W tym czasie zdążyłem jeszcze przebiec z 1,5 kilometra, odebrać pakiet startowy (organizacja świetna, wszystko przebiegło sprawnie) odnieść do samochodu i jeszcze potruchtać. Tak potruchtałem, że zbyt późno pojawiłem się na starcie i zająłem miejsce gdzieś w tyłach całej stawki. Wiecie co to znaczy pewnie,
 z reguły trzeba przeciskać się między osobami, które biegną ciut wolniej.
Aaaa! Muszę koniecznie wspomnieć o koszulce, która znalazła się w pakiecie startowym! Jedna z najciekawszych i najładniejszych! Świetny pomysł z GRAFIKĄ/DESIGNEM i KOLOREM :)


Odliczanie, 3, 2, 1. Wystartowaliśmy. Będąc tak daleko w tłumie przespacerowałem się spacerkiem do startu i jeszcze parę metrów za :)
Powoli zaczęło robić się miejsce i starałem wykorzystywać luki żeby przebić się do przodu.
Zakładałem tempo  4:53, to pozwoliłoby mi poprawić życiówkę.
1 km
Tempo 5:00.  Na dzień dobry przez wolny start strata, będzie trzeba odrabiać
2 km
Tempo 4:52. Zrobiło się już luźniej, choć cały czas wymijam. Wczorajsze opady deszczu chyba tu nie dotarły. Miękki piasek, czasami mnóstwo kurzu, trzeba uważać na wystające korzenie. Tak, po asfalcie jest łatwiej, ale też przewidywalniej.
3 km
Tempo 4:49. Czuję się dobrze. Warunki średnie. Jest duszno, sucho, 50/50% słońce/cień. Cel: jak najszybciej i częściej chować się w cieniu.
4 km
Tempo 4:51. Który to jest kilometr i kiedy będzie woda?
5 km 
4:52. Trzymam tempo, zadowolony, ale zaczynam już odczuwać zmęczenie. Punkt z wodą, wylewam na głowę, nie piję, żeby nie kombinować z oddechem.
6 km
Tempo  4:54. Czuję, że zwalniam, ale nie ma tragedii. Pogoda doskwiera.
7 km
Tempo 4:50. Czuję, że zwalniam, a tu trzymam równo tempo, pozytywne zaskoczenie. Dyszę jak stary parowóz.
8 km 
Tempo 4:54. Ogarnia mnie ogromne zmęczenie. Mam wrażenie, że robię mniej kroków, ale za to dłuższe. To tylko można sprawdzić w garmin fenix 2 ;)
9 km
Tempo 5:04. Zaczyna robić się bałagan. Opadam z sił, ledwo zipie. Słońce, kurz, duchota, 25C i te obrzydliwe wszędobylskie muchy!!!! :P
Zobaczcie częstotliwość oddechu ;)



10 km
Tempo 4:49. Patrzę na czas i szybko obliczam: za około 1 km meta. Nareszcie! Za zakrętem pojawia się pierwsze oznaczenia na trasie! 800 metrów, 600, 400, 200, META! Patrzę na czas na zegarku i w sumie średni. Za chwilę przełączam i... Garmin w zeszłym roku nie pomylił! Wtedy pokazał około 10,15 km, a dziś Suunto 10,3. Podsumowujący, ŻYCIÓWKA 48:56.  Czas z przed roku poprawiony o 31 sekund. Miło jest ustanawiać swój rekord w pobliżu domu :) Na mecie mnóstwo uśmiechniętych ludzi, spiker gratulujący wszystkim wyników, woda i izotoniki. A wcześniej spotkałem Anię z podstawówki i Joannę :) Same pozytywy, a teraz regeneracja. Suunto zarządził 44 h recovery :)
Organizacja biegu na naprawdę dobrym poziomie, zapraszam wszystkich za rok. Ja na pewno znów wystartuję :)




sobota, 24 maja 2014

Targ śniadaniowy


      Jakiś czas temu gdzieś w sieci wyczytałem o Targach Śniadaniowych odbywających się w dwóch poznańskich parkach w sobotę i niedzielę. Już w zeszłym tygodniu chciałem się się tam udać, ale ze względu na ulewy zostały odwołane. Udało się tam dzisiaj dotrzeć :)
Byliśmy przed 9 rano, a samo wydarzenie trwa od 8-16. Z każdą minutą ludzi przybywało, a raczej rodzin.
Klimat bardzo przyjazny, uśmiechnięci ludzie, bawiące się dzieci na trawniku, sprzedawcy zachwalający swoje wyroby (i to jakie!). Jest to zdecydowanie miejsce gdzie warto się wybrać z rodziną czy znajomymi.
Mnóstwo naturalnych produktów, które można kupić do domu albo skosztować także na ciepło na miejscu.
Dla mnie jedna wielka, cudowna uczta.







Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...