piątek, 28 września 2012

Racuchy owsiane


Wczoraj kupiłem nowość firmy Sante: racuchy owsiane. Spodobała mi się łatwość i szybkość przygotowania. Musimy pamiętać o kupieniu 300 ml kefiru i dwóch jabłek.


Jabłek raczej nie jadam, ponieważ jestem uczulony na chemię, które są spryskiwane. Jednak u sąsiada na działce rosną naturalnie, a drzewo jest tak duże, że gałęzie zwisają na mojej ziemi, w związku z czym nie łamiąc 7 przykazania "nie kradnij" konsumuję uczciwie :) I te właśnie jabłka znalazły się w racuchach. Ale po kolei!
Zawartość opakowania wsypujemy do miski, wlewamy kefir, kroimy w drobną kostkę jabłka, mieszamy, odstawiamy na 15 minut.
Parę kropel oliwy na patelni, nakładamy placki łyżką stołową, smażymy z dwóch stron i racuchy gotowe!!! Posypane cynamonem są bardzo smaczne :) POLECAM!!!


24 komentarze:

  1. Wyglądają naprawdę smakowicie :) Choć w sklepie się jeszcze na nie nie natknęłam. Muszę poszukać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby nowość, może nie dotarło jeszcze do wszystkich sklepów :)

      Usuń
  2. generalnie gdybyś zrobił je sam przynajmniej wiedziałbyś z czego są zrobione :) nie ufam takim paczkowym wynalazkom, zawsze zawierają jakieś ulepszacze :)
    raz na jakiś czas na pewno nie zaszkodzą :) ale ja tam wole swojskie wynalazki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że Sante jest ok, ale masz rację jak sama przygotujesz z pewnych składników, to masz 100% pewności, że jest to zdrowe.

      Usuń
    2. noooo, niestety :( na takie gotowce czasem trzeba uważac... ale jak sobie przypomnę racuchy mojej babci... to dopiero było coś :) Babcia Hildzia robiła najlepsze racuchy na świecie!

      Usuń
    3. a ja pamiętam kaszkę z jagodami, czy ogórki kiszone, herbatę (niby zwyczajna, ale :).. Ach te ukochane babcie :):)

      Usuń
  3. Robiłam je i mi smakowały, ale trochę chemii w nich jest, np. substancja spulchaniająca ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawe jak bardzo zła ona jest?!?!

      Usuń
    2. Wiem, że post jest stary, ale napiszę coś odnośnie spulchniacza. Tym spulchniaczem w tym wypadku jest wodorowęglan sodu, czyli zwykła soda oczyszczona. Bardziej mnie martwi aromat w cukrze waniliowym. Zapewne wanilina. Czasami aromaty mogą wywoływać reakcje alergiczne.

      Usuń
    3. W przetworzonych produktach zawsze znajdzie się coś niezdrowego :) Dzięki, że napisałaś :)

      Usuń
  4. myślę podobnie, robione samemu są pewniejsze; a jestem pewna, że dałbyś radę. z tym cynamonem, a dużo go tak, jak lubię, wyglądają pysznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następny raz robię sam :) Bezdyskusyjnie!!
      Uwielbiam przyprawy wszelakie w dużych ilościach!

      Usuń
  5. Jakże miło byłoby się obudzić i dostać takie racuchy jako śniadanie do łóżka... pomarzyć można ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. jej, Ciebie bym o gotowce nie podejrzewała.
    A fuj, a racuchy takie proste...

    Wstyd, kolego! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, chciałem coś przygotować na szybko, a tu taka krytyka :))

      Usuń
  7. Kiedyś je oglądałam, ale się nie zdecydowałam. Ale czas to zmienić, ba - może sama spróbuję zrobić, olaboga! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako gotowe danie spisuje się dobrze, ale jak już większość powiedziała, jeśli masz więcej czasu warto zrobić samemu :)

      Usuń
  8. Zwykłe racuchy też się robi bardzo prosto. Mąka, mleko , jedno jajko i zmiksować, dodać pokrojone jabłka, posypane wcześniej cynamonem i już. Robiąc to samemu możesz dodać to co chcesz np mąkę razową, zarodki pszenne czy otręby. I wyjdzie dużo taniej i bez tych spulchniaczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuję! Szczególnie jestem ciekawy jak będzie smakować z zarodkami! :)

      Usuń
  9. a ja właśnie zjadłam na obiad takie tradycyjne racuchy, odmówić sobie nie mogłam.. następnym razem będą te proponowane przez Ciebie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie z płatkami owsianymi!!i jabłkami! :)

      Usuń
    2. wezmę to do serca i zapamiętam :)

      Usuń

Dziękuję serdecznie za komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...