piątek, 22 lutego 2013

Trening 23- bieganie w śniegu


Dziś po raz pierwszy w tym miesiącu pracuję po południu. Trochę wolnego czasu udało się wykorzystać na bieganie. Wszędzie śnieg! Do tego niekiedy słońce i bezdyskusyjnie potrzebne okulary przeciwsłoneczne :)








10 komentarzy:

  1. Bardzo podobne widoczki masz na trasie co ja na jednej ze swoich :)

    OdpowiedzUsuń
  2. hej kochana. ciesze się że u Ciebie piękna pogoda do treningu w śniegu :) ja niestety tydzień temu urwałam się na taki bieg dookoła jeziora. wiatr wiejący od wody dał mi popalić i niestety od kilku dni jestem na antybiotykach :( ale nie zniechęca mnie to... przecwinie jeszcze bardziej nabrałam ochoty na trening.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja czekam na wiosnę i wyjde w teren:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne zdjęcia, chociaż mam z lekka dość zimy - to jednak ma ona swój urok!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. fantastycznie jest poczytać o ludziach z Pasją. :) PozdrAWiam

    OdpowiedzUsuń
  6. ja zimę kocham, chociaż zamiast biegania wybieram spacery, dłuugie spacery.
    a sernik- masa serowa mocno waniliowa, a spód ze śliwek suszonych i gorzkiej czekolady. niebo

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale masz świetne tereny do biegania! U mnie też pełno śniegu i też sobie biegam po nim, choć czasami bywa trudno, bo jest ślisko. Dwa razy się już wywróciłam. Ale to mnie nie zraża! :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. lubię biegać w śniegu - ale z samego rana jak mam na to czas, jest jeszcze ciemno:) tak w Słońcu musi być świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O kurczę jak dużo śniegu :) Podziwiam Cię że biegasz w każdych warunkach atmosferycznych naprawdę. Dla mnie bieganie na dworze to coś do czego na prawdę trudno się zabrać :/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...