piątek, 18 października 2013

Za dwa dni debiut w półmaratonie...



        Ostatni cel do zrealizowania w tym roku. Były już biegi na 5km, 10km i triathlon. W niedzielę przyjdzie czas na półmaraton w Szamotułach. Hmm...
Dziś poszedłem pobiegać. Z czapką na głowie i rękawiczkami. Wiało strasznie i co jakiś czas pojawiała się mżawka. Przebiegłem ledwo 7,5 km w tempie 5:46 min na kilometr. Wynik bardzo słaby, tym bardziej, że pod koniec marzyłem żeby znaleźć się już w domu. A gdzie tu przebiec dodatkowe 14 kilometrów. Mało tego, jeszcze nigdy w życiu nie przebiegłem takiego dystansu, najwięcej było około 15km. Podsumowując obawiam się debiutu... Po triathlonie zdecydowanie mniej trenuję i przede wszystkim nieregularnie. Wkurza mnie to i nie czuję się z tym dobrze.
        Z moim partnerem biegowym Michałem założyliśmy sobie, że spróbujemy osiągnąć wynik 1:50h Jednak teraz nie wydaje mi się, że uda się mieć taki czas (dla Michała to żaden problem!!!) Z drugiej strony nikomu niczego nie obiecałem i przecież biegnę dla siebie! Z resztą ten rok jest dla mnie przełomowy pod względem moich skromnych dokonać sportowych. Muszę się przede wszystkim nastawić na dobrą zabawę (zobaczymy co powiem jak wbiegnę na metę ;) i osiągnąć ten cel, po lekkiej modyfikacji byleby zmieścić się poniżej 2 h. Trzymajcie kciuki!!!

23 komentarze:

  1. A ja wierzę w Ciebie. Wierzę że dasz z siebie wszystko,a to jaki czas będzie to już mniej ważne,ważne jest to ile już dokonałeś i że podchodzisz w ogóle do półmaratonu:) A podejście to już pół sukcesu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodzenia! Dasz radę, wszyscy tu za Ciebie trzymamy kciuki!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja dopiero rozpoczynam swoją przygodę z bieganiem, więc takie zawody to dla mnie odległa przyszłość :) Tobie życzę powodzenia i tak jak napisałeś: biegniesz dla siebie :) Powodzenia i dobrej zabawy! Ola

    OdpowiedzUsuń
  4. Myśl pozytywnie i nie martw się na zapas! Poukładaj sobie wszystko w głowie i nie myśl co będzie, a z pewnością będzie Ci łatwiej osiągnąć cel.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Dziwnie się czuję, nigdy tak przed zawodami nie miałem- brak radości ze startu. A może przeraża mnie ten dystans?

      Usuń
  5. Dasz radę :) na ostatnim treningu przed startem nogi zawsze są oporne, ale to jest złudne wrażenie i się tym w ogóle nie przejmuj. W biegu adrenalina Cię poniesie i na pewno pobiegniesz lepiej niż sądzisz. W zeszłym roku biegłam w Szamotułach i trasa w mojej ocenie jest łatwa, szybka i płaska be głupich podbiegów przede wszystkim. Wiele osób zrobiło życiówki. Powodzenia i będę kibicować, bo mieszkam w Szam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że realny cel to poniżej 2h, na 1:50 przyjdzie jeszcze czas :) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W kwietniu w Poznaniu na pewno będzie poprawka :)

      Usuń
  7. Dokładnie, biegniesz dla siebie, także nawet jeśli nie zmieścić się w tych 1:50, to i tak sam fakt zrealizowania celu jakim było przebiegnięcie półmaratonu będzie świetne :) A na poprawę czasu w razie czego będziesz miał pewnie jeszcze mnóstwo okazji! Życzę powodzenia i mam nadzieję, że będzie się biegło przyjemnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Na pewno tu wszystko opiszę :)

      Usuń
  8. uwielbiam Twojego bloga, dajesz mi ogromną motywacje, trzymam kciuki i powodzenia :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety bieganie przy ładnej pogodzie się skończylo, ja tez ostanio biegałam w deszczu. Powodzenia :) Trzymam kciuki za Ciebie i MIchała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Powodzenia! Przede mną niebawem też pierwsze zawody - na 10 km :)
    Nieśmiało zaczynam myśleć o półmaratonie, dlatego szczególnie trzymam kciuki za Twój debiut! Adrenalina zrobi swoje, dasz radę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Gdzie debiutujesz na 10km??

      Usuń
    2. Odpowiedziałam już u siebie, ale potem pomyślałam, że pewnie zapytałeś tutaj :P
      Startuję w Biegu Warciańskim. To moje pierwsze poważne zawody, a dystans 10km już zaliczony ze sporą nadwyżką :)

      Usuń
  11. Dasz radę!
    ja dopiero zaczynam przygodę z bieganiem (chwilowo mam obowiązkowy przestój zdrowotny), ale chciałabym kiedyś półmaraton przebiec.

    OdpowiedzUsuń
  12. trzymałam kciuki :) chociaż spóźnione:) nie mogłam wcześniej napisać nic z powodu rozjazdów :)!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...