sobota, 12 października 2013

Stewia? KŁAMSTWO!!!!!!!!


Parę dni temu odwiedziłem jeden z popularnych marketów i skierowałem się do działu z produktami ekologicznymi/organicznymi. Przymierzałem się do zakupu stewii i zadowolony znalazłem ją na półce. Tradycyjnie zanim włożyłem do koszyka zacząłem czytać co producent napisał na odwrocie.



Stewia w formie białego proszku jest kilkadziesiąt razy słodsza od cukru. Stewia w wydaniu u góry to 1:1, czyli tak samo jest słodka jak cukier. Wystarczy spojrzeć na skład. Głównym składnikiem jest maltodekstryna, a stewia to przypuszczam maksymalnie 1% z całości. Dawno nie widziałem takich kombinacji! Zastanawiam się jak można tak wprowadzać konsumenta w błąd?!?!?! Co o tym myślicie??

32 komentarze:

  1. Przy okazji biała stewia ma charakterystyczny smak i zmienia smak potrawy. Jeśli już chcesz to najlepiej kupić naturalną stewie- w kolorze ciemno zielonym- ma lekki posmak ziołowy, ale jest 100 razy lepsza niż biała. Polecam również syrop z agawy jak i ksylitol- wytwarzany z drewna brzozy.
    Podsumowując? Warto czytać etykiety:-) nawet tych produktów na dziale "zdrowa żywność"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Ja teraz mam właśnie w kolorze zielonym ,czyli sproszkowane liście stewii.

      No i widać też że jednak czytanie etykiet jest bardzo przydatne.

      Usuń
    2. Syrop z agawy absolutnie nie. Pisałam o tym u siebie na blogu.
      O stewii też wspominałam, trzeba czytać składy. Producenci lubią dowalać wypełniacze. Warto rozejrzeć się za stronami internetowymi, które dystrybują stewię. A najlepiej kupić sadzonkę! Już kiedyś chyba o tym napominałeś, prawda? :))

      Usuń
    3. Dziękuję za spostrzegawczość odnośnie sadzonki ;) Nie wiedziałem, że mam taką wierną czytelniczkę :)

      Usuń
  2. Kolejny przykład, że trzeba czytać etykiety!

    OdpowiedzUsuń
  3. etykiety to podstawa... faktycznie niezła kombinacja tu... ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. na półke ze zdrową żywnością takie g*wno!

    OdpowiedzUsuń
  5. Najlepiej nie słodzic w ogole,no chyba,że pieczesz ciasto :) cukier zabija smak napoi ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wypowiem się w tym temacie, bo nie słodzę już kilka dobrych lat i jest mi z tym dobrze. Na początku odstawiania cukru zamieniałam go słodzikiem, ale to wszystko. Teraz odbiegłam od tego zupełnie. Nie próbowałam żadnych innych zamienników cukru.

    OdpowiedzUsuń
  7. trzeba czytać etykiety. i nie wolno nabierać się na półki "ze zdrową żywnością" - często to, co tam leży ma mało wspólnego ze zdrowiem - ta stewia to niestety tylko jeden z przykładów. a co do słodzenia - faktycznie lepiej słodzić mniej (np. nie słodzić herbatki, kawy i innych takich, naprawdę się można przyzwyczaić, po jakimś czasie posłodzone już nawet nie smakują dobrze), ciasta bez cukru się nie upiecze - ale zawsze można wybierać te przepisy, gdzie słodzi się miodem, a poza tym jeśli nie będziemy nadużywali zwykłego cukru, to on też nam na pewno nie zaszkodzi.

    OdpowiedzUsuń
  8. trzeba mieć się na baczności kupując pseudo zdrowe , light i inne produkty i czytać skład. Marketingowcy nie śpią ...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja słodzę miodem.Herbatę o letniej temperaturze.Od razu dodam ,że miód jest naturalny a nie płynny typowo" sklepowy".
    Mam w rodzinie pszczelarzy;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. często spotykam sie z pytaniami, czy pieke ciasto bez cukru; z tym jest problem, producenci ekologiczni sami twierdzą, że stewia zmienia smak, a to biale coś - o tym należy zapomnieć; a propos, Grezgorz, gdzie kupiłeś tę sproszkowaną zieloną? jest to 100% stewii? pzdr m.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kupiłem jeszcze tej zielonej, ale zamierzam, pewnie jakiś sklep ekologiczny internetowy :)

      Usuń
  11. hahahaha
    no to ładne jajca!
    pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  12. hej! myślę o Kościanie - 21km - nie tylko myślę, ostro pracuję:D chociaż forma jeszcze słaba. A Ty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja za tydzień debiutuję w Szamotułach, forma słaba...

      Usuń
  13. niezły syf :( w ramach dosłodzenia polecam syrop klonowy (może i drogi ale pyyyyszny), najtańszy można nabyć w carrefour za ok 18-19 zł butelka.

    OdpowiedzUsuń
  14. heh, tak właśnie robią producenci... dostałam stewię ze stanów kiedy nie była taka modna w polsce i też dołożyli sporo dekstryn żeby saszetka ładnie odpowiadała dwóm łyżeczkom cukru (podejrzewam że stosunek był około 1:2)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja ostatnio z ciekawości sprawdziłam skład cukru brązowego ( 6 zł za pół kilo) - biały cukier, karmel. Yeah! Choć trzcinowy cukier nie jest wcale jakimiś super zdrowym zamiennikiem, najlepszy jest ksylitol :)

    OdpowiedzUsuń
  16. polecam Ci ksylitol! Ma kalorie, ale dużo mniej niż cukier, ma bardzo mały indeks glikemiczny, do tego w przeciwieństwie do cukru - nie zakwasza organizmu. Smakuje bardzo podobnie do cukru :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Zaczynam dopiero przygodę ze stewią za sprawą urodzinowego prezentu - książki o stewii: 151 słodkich przepisów. Autor tam pisze, ze glikozydy powinny być ok. 90%! Ja się załamałam, bo chciałam kupić stewię i na półkach w markecie, ale też w niby ekologicznym, z napisem "Stewia" są tylko produkty-wypełniacze. Zastanawiam się, czy jakaś instytucja w kraju w ogóle to kontroluje: kiedy można użyć nazwy "Stawia", skoro stewii jest np. 10%...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znalazłem coś takiego:
      http://sklep.stevija.pl/34-stevija-pure-reb-a-95.html

      Usuń
    2. Co do stewii i ksylitolu to pojawia się coraz więcej "podróbek" i na prawdę trzeba uważać na etykiety. Prawdziwy cukier brzozowy produkowany jest wyłącznie w Finlandii przez Danisco/Santini. 1kg kosztuje 30-40zł. Niestety rynek zalewa ksylitol "cukier brzozowy" (pisane w cudzysłowie), wyprodukowany w Chinach z kukurydzy. Zawsze pytajcie sprzedawcę (a najlepiej producenta) lub czytajcie na ulotce z czym macie do czynienia. Jeśli chodzi o stewię, to przyznam, że nie wiedziałem i nie spodziewałem się, że tak renomowana sieć sklepów jak Piotr i Paweł może wypuścić taki produkt. Ja korzystam tylko ze stewii marki Planta Dulce. Proszek i płyn to w 99% glikozydy stewiolowe (tabletki mają bogatszy skład ale coś musi je związać - to dlatego).

      Usuń
  18. O matko, do czego to doszło ;/ Niedługo okaże się, że woda nie jest wodą ;/

    OdpowiedzUsuń
  19. Polecam suszone liście stewii, bez chemii.

    fb/slodkisekretnatury

    OdpowiedzUsuń
  20. zaczynam ze stewią, idę do sklepu i kupuję, ale co się okazuje-maltodekstryna nośnikiem.zaczynam dociekać i się okazuje, że przed każdym zakupem nieznanego produktu trzeba temat sprawdzić w necie.no to żeby kolejnej wtopy nie zaliczyć, to poradźcie, gdzie najlepiej kupować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaglądam do sklepów z żywnością ekologiczną. Mimo wszystko mam odruch sprawdzania etykiet. Co zrobić ;)

      Usuń
  21. Norma. Czasem nawet w takim słodziku stewiowym jest więcej erytrolu niż samej stewi. Pewnym można być kupując jedynie suszone lub sproszkowane liście. Z tego co wiem firma Now Foods ma w ofercie 100% stewie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdzę, dzięki za cynk.

      Usuń
    2. Jedyne wyciągi w 100% czyste jakie znalazłem w Polsce to
      Natu Sweet
      http://www.guiltfree.pl/pl/slodziki/2321-natusweet-stewia-czysty-ekstrakt-97-20g-8592941000215.html
      Now Foods Better Stevia (krople)
      http://www.betterstevia.pl/produkty/better-stevia-glycerite-alcohol-free-2-oz.php
      Now Foods Better Stevia (proszek)
      http://www.betterstevia.pl/produkty/better-stevia-extract-powder-1-oz.php
      Wszystkie inne z jakimi się spotkałem miały jakąś substancję nośną typu maltodekstryna (choć sama w sobie nie jest zła czy szkodliwa), i/lub przeważające ilości erytrolu/ksylitolu/manitol. To dość ważne np. dla osób na diecie FODMAP (przy przeroście patologicznej flory jelitowej), gdyż słodziki kończące się na -ol podlegają fermentacji bakteryjnej w jelitach, a więc zaostrzają objawy w przeciwieństwie do czystej stewii.

      Usuń
  22. Takie ściemy to niestety w zdrowym odżywianiu norma.. Całe szczęście są takie świadome osoby jak Ty, które przekazują swoją wiedzę i wskazówki innym. Konsument wybiera kto zarobi, także im bardziej będziemy zwracać uwagę na skład i tego typu zabiegi, tym mniej ich będzie na rynku. Nie zapomnę jak kiedyś znajoma kupiła "zieloną kawę", a tam w składzie zielona, ale HERBATA + kofeina.. :) Przydatny artykuł, dobra robota!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...